środa, 7 sierpnia 2013

Dostatek - Michael Crummey

Saga rodzinna rodem z Nowej Fundlandii wyróżniona prestiżowymi nagrodami: Commonwealth Writer’s Prize for Best Book (region Kanada i Karaiby), Canadian Authors Association Literary Award for Fiction oraz nominowana do wielu innych, m.in. do International IMPAC Dublin Literary Award. Na całym świecie znalazła rzesze czytelników, a jej autor plasuje się w ścisłej czołówce kanadyjskich powieściopisarzy. Mowa o książce Michaela Crummey’a, uzdolnionego poety i prozaika, pt. „Dostatek” z 2009 roku, która 17.6.2013 miała swoją premierę w naszym kraju dzięki nowemu gdańskiemu i co warto dodać niezwykle obiecującemu wydawnictwu ’Wiatr od morza’.

„Nowa Fundlandia wydawała się zbyt sroga i groźna, zbyt prowokacyjna, zbyt ekstrawagancka, dziwaczna i przerażająca, by mogła być prawdziwa…

Wiodących podłe życie mieszkańców Paradise Deep i Trzewia pewnego dnia zaskakuje na wybrzeżu Nowej Fundlandii widok zdychającego wieloryba. Jest to dla nich wielka radość, bo takie znalezisko oznacza możliwość zrobienia zapasów na trudne czasy, ale i szok, kiedy z brzucha kaszalota wyciągają niczym biblijnego Jonasza żywego człowieka, przypominającego albinosa, wydzielającego przeraźliwy zapach... Od tego momentu życie osady zaczyna się zmieniać. Przybyszowi, nazwanego Judą, który był wcieloną dziczą, niemą i nieodgadnioną; pustką, w której człowiek mógł się utopić, jedni przypisywali boskie przymioty (‘Bratanek Boga’), drudzy ochoczo z niego kpili i szydzili, obwiniając go o wszelkie nieszczęście. Autor wychodząc od tego wydarzenia portretuje głównych bohaterów swej sagi (skupia się na dwóch zwaśnionych rodach): ludzi specyficznych, żyjących blisko siebie, tak bardzo, że [k]orzenie wszystkich rodzin były tak splątane, że nie sposób było je odróżnić. Większość mieszkańców wybrzeża wiodła ten sam nędzny żywot, co wcześniej ich ojcowie, chodziła podobnie jak oni w łachmanach, ich dzieci cierpiały na krzywicę i suchoty i tylko niektóre z nich potrafiły wyrecytować alfabet. Wśród tej społeczności jest kilku duchownych, m.in. niezwykle barwny ojciec Phelan: alkoholik sypiający z licznymi kobietami, bluźnierca, za nic mający Boga, publicznie popełniający także inne grzechy, jak choćby: herezje, nawoływanie do schizmy, pogłębianie konfliktów i sianie zamętu pośród wiernych, jak również jawne naruszanie sakramentalnej tajemnicy spowiedzi. Był pośród nich również doktor Harold Newman – chirurg, Amerykanin, którego [w] Nowej Fundlandii pociągały (…) dziewicze tereny, rzeki i jeziora, karibu, baribale, ocean oraz wdowa po Devinie – czarownica a może znachorka, pracująca kiedyś u Królowki Sellersa, siejąca strach i nadzieję jednocześnie wśród mieszkańców osady. Swoje miejsce znalazła tu Ann Hope, która [p]rzypłynęła (…) z mocnym postanowieniem, że przyłoży rękę do koła postępu, że przesunie je choć odrobinę, a tymczasem udało jej się roztrwonić wszystkie siły na szarpaniu się z niewzruszoną skałą, którą tu zastała. Ciągle używała języka reform, chociaż już przed wielu laty przestała wierzyć w możliwość zmian i syn Mary Tryphena Devine, Henley, niedojrzały i zepsuty, samolubny i skupiony na sobie i porywczy, był z niego beznadziejny mąż i ojciec, był krótkowzroczny, słaby i samotny. I wreszcie syn Judy, Patrick, ratujący zaciekle książki ze swojego zbioru narażając przy tym własne zdrowie i życie, którego żona nie bez kozery nazywała samą siebie ‘książkową wdową’ oraz wielu, wielu innych.

Piekielny klimat Nowej Funlandii obrazuje nędza, niedostatek, brak pożywienia zimą, kiedy zapasy się kończą, a głodni ludzie leżą całymi dniami pogrążeni w głębokim śnie, i gdy rosną im długi (W obliczu ciężkich czasów populacja wybrzeża topniała w oczach, a wiele porzuconych chat i magazynów popadało w ruinę). Połów ryb podlega przecież nieubłaganemu, regularnemu rytmowi przypływów i odpływów, a po sezonach względnego dostatku następowały lata marnych połowów lub spadków cen na zamorskich rynkach. Ta ciągła zależność od oceanu, często wzbudzała w ludziach najgorsze instynkty, także wtedy gdy kradli innym żyzną ziemię, bo taka w tamtych okolicach jest na wagę złota (Trzeba całymi dniami nawozić ziemię kapelanami i wodorostami, żeby zechciało wyrosnąć niej choć parę pędów. Zdarzyło się już, że krew polała się o pół akra ogródka). To wszystko sprawia, że czytelnik dochodzi do wniosku, iż wszelkie resztki kultury zostały zdławione w rybakach przez skrajnie nieprzyjazny klimat, przez niewzruszone pustkowia, lasy i bagna. Przez surowy ocean. Bohaterowie „Dostatku” to prawdziwi, charakterni ludzie z krwi i kości. Ich hermetyczna społeczność, trudności, z jakimi musieli się mierzyć każdego dnia przez wszystkie pokolenia i surowy klimat, w którym każde pożegnanie miało w sobie coś ostatecznego stworzyły wyjątkowo oryginalną, nastrojową, wręcz wiejącą autentycznym powietrzem znad Labradoru atmosferę, która zostaje w naszej pamięci na długo. Na uwagę zasługuje także zróżnicowany język sagi: raz ocierający się o bluźnierstwo, przekleństwo czy wyuzdanie, innym razem delikatny i stonowany – zawsze dostosowywany do bohatera wypowiadającego swoją kwestię.

Saga Michaela Crummey’a to zdecydowanie książka warta polecenia, choć bez wątpienia pierwsza jej część jest lepsza niż druga. Już na początku dołączono drzewo genealogiczne, które pomaga odnaleźć się wśród bohaterów i jej powiązań. Minusem jest dla mnie rozmiar czcionki - odrobinę za mały, gdyż przy takiej ilości stron oczy nawet najbardziej zainteresowanego czytelnika się zmęczą, a on sam może nie dobrnąć do intrygującego zakończenia. Jeśli chcecie oderwać się od bajecznych i przesłodzonych historii rodzinnych, jakie często nam się oferuje, sięgnijcie po pełen zabobonów, wierzeń religijnych, legend, mrocznej natury, ostrego klimatu, nieprzeciętnych protagonistów i nieszczęśliwych miłości „Dostatek”. W potopie przewidywalnych lektur tego gatunku, to prawdziwa perełka. Polecam!

Cytaty za: Dostatek, Michael Crummey, Wiatr od morza, Gdańsk 2013.

Ocena 5/6


Tę książkę oraz mnóstwo innych znajdziecie w przyjaznej swoim klientom Księgarni Gandalf :-) Polecam gorąco!



6 komentarzy :

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale ocena robi swoje - z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, to świetna książka, a i wydawnictwo zapowiada się bardzo interesująco :))

      Usuń
  2. To lektura dla mnie - prawdziwa, niełatwa, wyrazista! Dzięki za podpowiedź:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę, że się w niej odnajdziesz bez trudu :))

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tej sadze, ale dzięki Tobie mam szansę nadrobić zaległości. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo warto :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń